Labiryntowce.pl
http://labiryntowce.migro-tex.com.pl/

Wypalenie akwarystyczne
http://labiryntowce.migro-tex.com.pl/viewtopic.php?f=57&t=276
Strona 1 z 1

Autor:  3runer [ 12 kwie 2016, o 19:47 ]
Tytuł:  Wypalenie akwarystyczne

Hej wszystkim

Nie wiem jak Was, ale mnie co jakiś czas dopada coś na kształt wypalenia, nie mam radości z opieki nad rybami, chciałbym coś zrobić ale jakoś nie ma weny, generalnie do dupy.

Ale likwidować zbiorników też nie chcę... i tak tkwię w takiej wegetacji już któryś miesiąc...

Może to rak bojowników, aktualnie mogę sobie pozwolić na jeden baniak w domu i są tam Ch. asiatica, na które chorowałem już od jakiegoś czasu i moja luba za nimi szaleje.

W klubie tez za dużo nie działam, nawet na wystawy mi się nie chce jeździć, bardziej robię to by spotkać się z ludźmi niż robić coś w kierunku akwarystyki.

Mieliście coś takiego? udało Wam się z tym walczyć?

Autor:  wesoly [ 12 kwie 2016, o 22:33 ]
Tytuł:  Re: Wypalenie akwarystyczne

Ja nie jezdze na targi dla rybek :P Fajnie sie je trzyma w domu i zawsze chciałem mieć takie duże szkło itp ale wyjazdy są by spotkać się z ekipą no i zeby się podbudować troszke jako "autorytet akwarystyczny" :D w koncu na wystawe by byle gościa z łapanki nie zaprosili nie? xD
Lubie targi i ludzi, którzy tam bywają.
Wystawianie i składanie tego naszego majdanu opanowaliśmy niemal do perfekcji :D
Dobrze też na mnie wpływa odwiedzanie tych wystaw w stylu tamtego poznańskiego wypadu.
Tzn. Wystawa niech sobie jest. My zwiedzamy, balujemy i noclegujemy na własny koszt gdzieś na mieście :] i w prawdopodobnie lepszych warunkach niż wystawcy :P
Prawdopodobnie z Żabą odwiedzimy warszawską wystawę i ten sklep z dzikusami Amustella czy jak to tam było :) Na ŚWA pewnie też w tej formie się pojawimy.
Co do zoobotaniki... jeśli nie będziemy wystawiać to na 90% będziemy w tym czasie na dolnym śląsku :) chciałbym zobaczyć jeszcze jakieś podziemie z kompleksu Riese albo spotkać się z Anniką i kolegą akwarystą ]:>
Poznań daleko ale wspomniałem bo raz byliśmy i Rebelsi coś wspominali :P

Autor:  wisłok [ 29 cze 2016, o 10:53 ]
Tytuł:  Re: Wypalenie akwarystyczne

Cóż chyba każdy tak ma. Niestety rutyna zabija każdą pasję i całą przyjemność którą z niej czerpiemy. Sam choć umiłowałem tanganikę i oczywiście też labiryntowce to nie ukrywam że czasem muszę od nich odsapnąć i właśnie od jakiegoś czasu opiekuje się parką andinoacar sp. Orinoco. Nawiasem mówiąc choć może to nie rybki które są meritum tego forum bacząc na systematykę, ale jednak napiszę tu krótki ich opisik bo są tego warte i nie koniecznie dla tego że jest to niezły rarytasik. Nie każdemu to pomoże ale z reguły po takiej małej przerwie znów na nowo ciągnie na stare śmieci i po powrocie znów można czerpać radochę z tego co robimy. ;)

Autor:  żaba.w.lakierkach [ 5 lip 2016, o 20:40 ]
Tytuł:  Re: Wypalenie akwarystyczne

Na wypalenie pomaga nowa dziedzina.

U nas na etapie kiedy dolewaliśmy wody, kiedy ryby już prawie wyhodowały nóżki, pojawił się morszczak.

po ogarnięciu morszczaka znalazła się i energia żeby ogarnąć słodkie zbiorniki i poczuć ogólne zadowolenie. są nowe tematy do rozmów. Ciągle jest coś co jeszcze bym chciała mieć, ale do tego potrzeba więcej czasu i oszczędności.

Nawet na wystawach mam wrażenie że każdy przywozi to co już było. bez czytania podpisów wiadomo który zbiornik należy do kogo.

polecam zmianę biotopu albo postawienie wszystkiego na głowie.

Autor:  3runer [ 14 lip 2016, o 13:16 ]
Tytuł:  Re: Wypalenie akwarystyczne

skończę remonty, wymienię baniak, coś nowego sobie wymyślę i zobaczymy :)

Autor:  annika [ 17 lip 2016, o 19:20 ]
Tytuł:  Re: Wypalenie akwarystyczne

Ja wracam do prehistorii, czyli kupię sobie cukierkowego splendensa.
A potem dokupię dzikuski.

Autor:  wesoly [ 18 lip 2016, o 17:58 ]
Tytuł:  Re: Wypalenie akwarystyczne

my szukamy odpowiedniej rybki/rybek do jednej z kostek juz od dluzszego czasu :D

Strona 1 z 1 Strefa czasowa
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/